„W piątek Julka obudziła się jakaś smutna. Aż do obiadu nie chciała się bawić ani rysować, ani biegać z Ciapkiem, tylko stała przy oknie i myślała. A przy obiedzie powiedziała do mamy:
– Wam to dobrze ! Ty masz tatę, tata ma ciebie, Wojtek ma Ciapka, Ciapek ma Wojtka, a ja? Nic !
– Masz mnie i tatę, Wojtka i Ciapka – powiedziała mama – To mało?
– Mało! – potrząsnęła głową Julka – Ja chcę mieć przyjaciela !
I nie czekając na deser, chociaż miała być szarlotka z kremem, poszła na podwórko…”
(cytat z książki)
To przepiękna opowieść dla dzieci o samotności, chęci i potrzebie znalezienia bliskiej osoby (czyli po prostu przyjaciela), odrzuceniu społecznym, alienacji, a także o tym, że takiego człowieka można znaleźć naprawdę wszędzie – nawet tam gdzie się tego najmniej można spodziewać.
*okładka z witryny www.lubimyczytac.pl