Dostałam tę książkę na Sabacie Krwiodawczyń. Organizował go w 2003 roku oddział krakowski Polskiego Czerwonego Krzyża – z okazji Dnia Kobiet. Były to zabawy dla kobiet. Oprócz tego każda z nas losowała upominek (którym była książka) i dostawała różę. Do dzisiaj wspominam takie spotkania z nostalgią.
Ta lektura nie należy do łatwych i przyjemnych. To wstrząsająca opowieść młodej dziewczyny umierającej na raka. Towarzyszą jej bliscy – mąż, bliscy i przyjaciele. Zaczyna pisać pamiętnik. W książce znajdują się jej zapiski zmagania się z chorobą, zapiski i listy, które pisała do rodziny i przyjaciół.